Tablet jest the best

Tablet jest urządzeniem niemal doskonałym. Stanowiąc etap pośredni pomiędzy komputerem a telefonem, łączy zalety obu z nich.
Mobilność, internet
Komputer już od dawna bywa mobilny – od laptopa do netbooka. Nigdy jednak nie był jeszcze aż tak związany z internetem. Cały czas jednak nie mieści się w damskiej torebce. Telefon już od dawna nie jest tylko telefonem – smartfony łączą o wiele więcej funkcji. Cały czas jednak ma ekran zbyt mały do korzystania z internetu.

Tablet vs PC

Tablet vs PC

Wyświetlacz
Stałe zmniejszanie ekranu netbooka i powiększanie wyświetlacza smartfonu doprowadziły do spotkania w pół drogi – w tablecie.
Niech więc komputery stoją na biurku i mają coraz większe monitory. Tablet nie służy do pracy w biurze – on jest urządzeniem terenowym. Jest jednak lepszy od smartfonu, którego wyświetlacz wymaga dobrego wzroku, a kto dzisiaj ma dobry wzrok?!?! Zresztą, jeżeli ktoś jeszcze ma, to na wpatrywaniu się w maleńkie literki na pewno sobie popsuje 😉 Tablety mają ekran dotykowy, który umożliwia łatwe powiększanie fragmentu, zwiększając jego czytelność bez sięgania po okulary. Dołączana klawiatura ułatwia pisanie nawet dłuższych tekstów – przy których klawiatura ekranowa bywa męcząca. Etui z klawiaturą jest tak sprytnie pomyślane, że jednocześnie chroni niewielkie urządzenie (na ogół w lekkiej obudowie z plastiku) i wyświetlacz przed uszkodzeniem. A potem „zamykamy nasz teatrzyk” – jak dziecięcą zabawkę i wsuwamy do damskiej torebki…
Notes czyli Notebook

Notes czyli Notebook

Tablet o wiele bardziej zasługuje na nazwę notebook a nawet na nazwę netbook, od wszystkich laptopów.
Oprogramowanie
To również ważna kwestia. Na potrzeby smartfonów, a później również tabletów opracowano wersję Linuksa o nazwie Android. System ten rozwija się coraz prędzej i nadal jest bezpłatny (open source). Miejmy nadzieję, że będzie jak najdłużej.
Nie jest to już ten powolny i toporny Linux z dawnych pecetów, który chciał pokonać Windows, ale tabun wolontariuszy nie potrafił wygrać z Billem Gatesem. Android śmiga coraz lepiej na coraz szybszych tabletach.

Like It :)

Tablet z Androidem

Przyszło nowe. Tablet, czyli skrzyżowanie mądrego telefonu (smartfonu) z niewielkim komputerkiem – zbłądził pod strzechy. Uzbierane 429 PLN zostało dzisiaj zamienione na chiński tablet.

nowy tablet

nowy tablet


Jasne, każdy wolałby jabłuszko, ale cóż, nie każdego stać na wydatek około 2.000 PLN.
Moje nowe cacko ma ekran LED (czyli podświetlany LCD) o przekątnej prawie 18 cm (dla angielskometrycznych – 7 cali). Sam ekran ma 8,6 x 15,3 cm, więc proporcje ma panoramiczne 16:9. Mieści się w kieszeni marynarki i w damskiej torebce.

Początek zaprzyjaźniania się ze sprzętem oceniam ujemnie.
W sklepie sprawdziliśmy – działał, choć pustawy system niewiele miał do zaoferowania, więc i do zaprezentowania.
W domu też pozwolił się odpalić, więc po omacku wędrówka po menu.
— przerwa obiadowa —
Nagle tablet odmawia włączenia! Wpadam w panikę. Czarno widzę: no tak, wiadomo, tani chińczyk…
Absolutny brak instrukcji! W necie udało się, co prawda, wyszperać angielskojęzyczny opis Androida 4.0, ale np. idiotoodporny opis portów dla początkujących – zapomnij! A jestem osobą raczkującą w temacie.
Cholera, jutro znowu trzeba będzie jechać kawał na Mokotów! Robi się nieprzyjemnie.

Świeci się tylko jakaś niebieska dioda. Podłączam zasilanie – dioda czerwienieje. Cholerny brak opisu!

Po godzinie okazało się, że po prostu siadła bateria. Wszystko jest OK. Napił się trochę prądu i spokojnie odpalił. Uff.

Mam piękny, nowy tablet :) I like it 😀

Od jutra uczę się nowego systemu.

Dobranoc – – –